Powszechnie przyjęło się, że w przypadku stwierdzenia wad zakupionej rzeczy konsument korzysta z gwarancji, w ramach której sprzedawca może taką rzecz naprawić, wymienić lub w ostateczności zwrócić konsumentowi koszty zakupu. W istocie jednak, uprawnienia konsumenta w tym zakresie w pierwszej kolejności regulują przepisy dotyczące rękojmi. Gwarancja natomiast stanowi alternatywne narzędzie dochodzenia roszczeń konsumenckich, przy czym jej zapewnienie nie jest obowiązkowe – zależy od woli sprzedawcy. W skrócie zatem – sprzedawcę bezwzględnie obowiązują wobec konsumenta przepisy dotyczące rękojmi, natomiast gwarancja jest dodatkowym narzędziem ochronnym, które sprzedawca może, ale nie musi wprowadzić. Najczęściej jednak w praktyce przedsiębiorcy – wychodząc na przeciw wymaganiom klienta – zapewniają gwarancję, która w sposób szerszy niż rękojmia chroni interesy konsumenta.

Na wstępie należy podkreślić, że bezwzględna i nieograniczona odpowiedzialność sprzedawcy za wady rzeczy sprzedanej co do zasady dotyczy wyłącznie relacji na linii przedsiębiorca – konsument. W stosunkach profesjonalnych (tj. na linii przedsiębiorca – przedsiębiorca) odpowiedzialność ta może zostać umownie ograniczona, a nawet wyłączona. W świetle polskich przepisów za konsumenta uważana jest osoba, która dokonuje czynności prawnej (zawiera umowę) z przedsiębiorcą, przy czym czynność ta nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Jeśli zatem kupujemy w salonie lub komisie samochód (do użytku na cele prywatne), telewizor do mieszkania w jednej z sieciówek, albo wózek dla dziecka w sklepie – korzystamy z ochrony konsumenckiej. Z kolei jeśli nabywamy materiały budowlane w związku z działalnością naszej firmy – nie posiadamy statusu konsumenta.

Sprzedawca ponosi odpowiedzialność z tytułu rękojmi, jeżeli sprzedana rzecz posiada wady fizyczne. Wada fizyczna to niezgodność sprzedanej rzeczy z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:

  • nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia (np. sprzedany samochód nie posiada hamulców, telefon nie posiada funkcji dzwonienia, wodoodporny zegarek nie nadaje się do pływania, itp.);
  • nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór (np. zgodnie z ofertą sweter uszyty został w 100% z kaszmiru, a po jego zakupie okazuje się, że jest bawełniany);
  • nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia (np. jeśli sprzedawca poinformował kupującego, że sprzedawane wiertła do betonu nadają się również do wiercenia w metalu);
  • została wydana kupującemu w stanie niezupełnym (np. telefon komórkowy bez ładowarki w zestawie).
  • została nieprawidłowo zamontowana lub uruchomiona przez sprzedawcę lub osobę przez niego upoważnioną.

Sprzedający podejmując decyzję o nieuwzględnieniu reklamacji bardzo często – nie zawsze słusznie – powołują się na tzw. uszkodzenie mechaniczne. Pojęcie to nie jest znane przepisom – stanowi określenie potoczne. Takie uszkodzenie jest skutkiem działania siły fizycznej. Należy jednak podkreślić, że nie każde działanie siły fizycznej skutkujące powstaniem uszkodzenia powoduje zwolnienie sprzedającego z odpowiedzialności za wady rzeczy. Z taką sytuacją możemy mieć do czynienia np. w odniesieniu do obuwia sportowego, które po krótkim czasie od zakupu uległo zniszczeniu (np. rozklejeniu, rozpruciu) na skutek intensywnego użytkowania w sposób zgodny z przeznaczeniem (uprawianie sportu). Może to bowiem świadczyć o nietrwałości materiału obuwia, co z kolei powoduje, że w istocie sprzedawana rzecz nie posiadała takich właściwości jakie powinna posiadać z uwagi na przeznaczenie użytkowania. W przypadku uszkodzeń mechanicznych nieuwzględnienie reklamacji będzie zasadne tylko wtedy jeśli siła fizyczna, która zadziałała na przedmiot była nieadekwatna. Będzie tak np. wtedy, gdy kupujący nadepnie na okulary, upuści aparat fotograficzny, wyłamie plastikowy element rzeczy, itp. Podsumowując – z uszkodzeniem mechanicznym mamy do czynienia wtedy jeśli kupujący użytkował rzecz niezgodnie z przeznaczeniem. Sprzedawca nie ponosi również odpowiedzialności za zużycie rzeczy wskutek jej prawidłowej eksploatacji. Nie sposób zatem oczekiwać od sprzedawcy samochodu, że dokona on na swój koszt wymiany zużytych w toku eksploatacji klocków hamulcowych.

Podstawowym narzędziem ochrony kupującego, który nabył rzecz wadliwą jest żądanie od sprzedawcy usunięcia wady lub wymiany rzeczy na wolną od wad. W tym zakresie wybór należy do konsumenta. Kupujący może też złożyć sprzedającemu oświadczenie o obniżeniu ceny rzeczy, a nawet odstąpić od umowy. Skorzystanie z tych dwóch ostatnich narzędzi nie będzie jednak dopuszczalne jeśli sprzedający niezwłocznie usunie wadę lub wymieni rzecz na wolną od wad. Ograniczenie to nie ma jednak zastosowania do rzeczy, która była już wymieniana lub naprawiana – w przypadku ponownej usterki konsument może swobodnie żądać obniżenia ceny lub odstąpić od umowy i żądać zwrotu wynagrodzenia.

Na zgłoszenie swoich żądań kupujący ma rok od daty stwierdzenia wady. Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi jeśli wada rzeczy ruchomej została stwierdzona w ciągu dwóch lat od sprzedaży. W przypadku nieruchomości okres ten wynosi pięć lat. Terminy do stwierdzenia wady nie obowiązują, jeśli sprzedawca tę wadę podstępnie zataił.

Sprzedawca powinien ustosunkować się do żądania reklamacyjnego kupującego w terminie 14 dni od zgłoszenia żądania. Jeśli tego nie zrobi – reklamacja zostaje uznana. Należy przy tym podkreślić, że ww. terminie sprzedający powinien przedstawić jednoznaczne stanowisko – uwzględniające lub oddalające reklamację. Bez znaczenia dla biegu terminu będzie np. uzależnienie stanowiska sprzedawcy od uzyskania stanowiska producenta. Brak jasnego stanowiska sprzedawcy w ustawowym terminie skutkuje uznaniem reklamacji.

W przypadku, gdy reklamacja konsumenta nie zostanie uznana, a kupujący kwestionuje taką decyzję – pozostaje mu skierowanie sprawy na drogę sądową. Wcześniej warto jednak zgłosić sprawę Rzecznikowi Praw Konsumenta – jego interwencja może okazać się skuteczna. Dochodzenie roszczeń na drodze sądowej warto natomiast powierzyć profesjonaliście.

Bartosz Karbowski

Adwokat, Partner Zarządzający Karbowski Rasiński & Partners

słowa kluczowe: #konsumenci #konsument #rękojmia #gwarancja #reklamacja #uszkodzenia mechaniczne #prawa konsumenta